caterring
Czy wiadomo już kto wygrał przetarg na żywienie dzieci w gminie?wczoraj miało być rozstrzygnięcie.
po 3zł to troszke za mało,na dodatek wykosił wszystkich startujących z Krosna,łyknął całą gminę tak jakby w Krośnie nie było przedsiębiorców żeby kasa w gminie została,dziwne to wszystko ale niech tam zarządzanie to zarządzanie.
Znów ludzie z Krosna zwolnieni: kucharki bo robotę dostali ludzie z Lubska, brawo Cebula, jak z realizacją haseł wyborczych o nowych miejscach pracy chyba chodziło o swoich?
Wcale się nie dziwię, w Krośnie wszystko co obce jest lepsze. Jak będziecie chcieli kupic sweterek za 29,90 to i tak pojedziecie do Zielonej do Pepco, bo to przecież renoma kupic coś w Zielonej a nie w Krośnie! To co się dziwic, że władza robi tak samo. I bardzo dobrze, będziecie psy wieszac na obcych, a nie na naszych, bo z tego co wiem, to jedna restauracja żywiła już dzieci i też było źle. Przepraszam, faktycznie w Krośnie wszystko co swojskie jest złe, ale tak tylko twierdzą wieśniaki czyt. BURAKI! A te wasze tematy na forum są śmieszne.
Popieram,teraz do Lubska z żalami a oni będą was mieć w du....ie
A dlaczego mam kupować w Krośnie jak w Zielonej większy wybór, więcej promocji i rzut beretem. To chyba logiczne i oczywiste.
To jest paradox Krosna,Robisz porządną robotę, wyajmują cię w całym województwie, a w Krosnie nie zagrzejesz miejsca chociaż jesteś tańszy i solidniejszy niż z Zielonej Góry cz z Gubina.Póżniej jest rozczarowanie ( z jakości i przepłacenia) ale cóż nie należysz do słusznej obcji i jesteś na dodatek z Krosna Dziwni ludzie w tym mieście...
Ostatnie stołówki w krośnieńskich szkołach znikną, takie mamy władze w gminie, gdzie kucharki teraz znajdą pracę?
przecież k*** tak płakaliście że jedzenie jest nie dobre to oco wam teraz choci ja pierdole żygam tym Krosnem a moze raczej ludzmi
Co piszesz głupoty nasze kucharki w SP-3 dobrze gotowały, to czemu gmina im umowy nie przedłużyła, gdzie teraz znajdą pracę. Co z obietnicami wyborczymi Cebuli, że nikogo nie zwolni?
Za dobrze w tym Kraju, kiedyś chdziłem do szkoły rodzice dawali kanapki , lekcje trwały do godz 16 a jakieś posiłki jedli tylko dojeżdzający i było dobrze nie narzekałem, a teraz wykwintne obiadki, bułki nie smakują i jest wielki problem - dzieci w szkole mają się uczyć a obiady jeść w domu i tyle na ten temat.
Ja też kiedyś chodziłam do szkoły, a że moi rodzice pracowali i stołowali się w przyzakładowej stołówce, byłam zapisana na obiady w szkole. I doskonale pamiętam te obiady- smaczne, pachnące, pożywne, takie, że wracałam do domu najedzona. Nikt nigdy nie serwował nam pomyj, smierdzącej brei ani bułki z jogurtem. Świat idzie do przodu i powinno być coraz lepiej, a jest jak widać coraz gorzej- dzieci traktuje się jako zło konieczne lub narzędzie do zbijania czyjeś, prywatnej kiesy. Ja osobiście NIE UDZIELAM NA TO SWOJEGO PRZYZWOLENIA !
Nowy catering wyglada tak : przywieźli obiad w baniakach i cześć. Teraz w szkole nie wiedzą kto ma to porcjować ( bo Golden przywoził w opakowaniach jednorazowych), kto ma myć naczynia i czym ( koszt płynów do mycia naczyń, ciepłej wody itd. ). Niezła kałabania !
Teraz to wogóle w SP Nr 3 zrobil się niezły młyn.Najpierw wydawane są posiłki z Lubska przez kucharki z krosna , a dzieci które jadły za prywatne pieniądze czekają aż obiady sponsorowane zostaną wydane ,to wtedy ich wpuszczają do stołówki. Reasumując dziecko ktore kończy o np.11.25 obiad zje o 12.00, albo po piątej lekcji. Brawo BURMISTRZ.
Najgorsze jest to, ze poprzez takie rozwiązanie pan burmistrz wprowadził w szkole selekcję dzieci na te biedne i bogate. Biedne ( sponsorowane przez OPS) jedzą posiłki o wiadomej porze w swojej grupie. Jest to aż nadto widoczne dla innych dzieci uczących się w szkole. Dzieci z ubogich rodzin są niejednokrotnie szykanowane przez innych uczniów, wstydzą się swojego ubóstwa i czują się jako te gorsze... Straszne. Gdy posiłki były wspólne nikt z uczniów nie orientował się, kto ma opłacone przez rodziców a kto z OPS, teraz są w szczególny sposób łatwe do identyfikacji... Może niech jeszcze im pan burmistrz zasponsoruje opaski ( jak Żydom w czasie okupacji) - BIEDOTA...
Aż się wierzyć nie chce!!! Najpierw biedne dzieci jedzą co innego w potem uczniowie ida ina inne posiłki. Masakra jakaś przecież uczniowie sie będa wyśmiewać z tych biednych - to dotyczy też gimnazjalistów. Masakra co na to OPS???????????????
Proponuję, żeby nastepnym pomysłem naszej " władzy" było jedzenie przez dzieci z baniaków, wspólną łyżką, wtedy zniknie im problem mycia naczyń .Żałosne.......
podzielił ludzi ale było mu mało?
to teraz jeszcze chce dzieci poróżnić?
Jeśli to prawda, to aż się ciśnie na usta jedno słowo "DZIAD"
to się nadaje do mediów może teraz wezwą telewizję 24 niech zrobi reportaż??
co na to rzecznik praw dziecka?
co na to rzecznik praw obywatelskich, może to zadanie dla nowego ambasadora?
co na to gazeta, która ma oddział w Krośnie nie rusza niewygodnego tematu?
a krośnieńska telewizja?
Mamy tu jawny przykład na to jak media sprzyjają politykom PO. Jeżeli o nich mówić i pisać to tylko dobrze, jak coś się dzieje skandalicznego- ten temat należy przemilczeć, nie zauważyć, zamieść pod dywan. Takie mamy realia . A sprawa faktycznie wymaga nagłośnienia !
Przecież to jest jawny skandal, segregacja dzieci w tych czasach?
Pan Cebula nie odczuł w dzieciństwie na własnej skórze co znaczy czuć się biednym. Wychował się w bogatym domu ( ojciec lekarz ginekolog z dodatkowymi dochodami z prywatnego gabinetu), dzieciństwo miał miodem i mlekiem płynące. Nigdy nie musiał sie wstydzić przed rówieśnikami, że ma skromne ubranie, biedne kanapki ( lub wcale) a w domu zdesperowaną matkę umarwiajacą się co ma włożyć do garnka. Tak wyglada bieda, dziecko jest świadkiem smutku i bezsilności rodziców często negatywnie wpływającej na atmosferę rodzinną, dziecko czuje się to gorsze, marzy o dostatnim domu, dobrym jedzeniu, słodyczach, zabawkach- często po to, by zaimponować swoim rówieśnikom i nie być przez nich odrzucanym... Pan Cebula nie wytworzył w sobie uczucia empatii, nie potrafi wyobrazić sobie takiego stanu , tym bardziej, że biedy nigdy nie doświadczył. Nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo takim dzieciom zależy na tym, by nie traktowano ich jako tych biednych, bo bieda odciska piętno na całe życie. Smutno mi, gdy pomyślę, że właśnie te dzieci doznają w szkole takiego upokorzenia.
Ludzie !!!!!!!a może wasza dorosła paplanina o tym tak naprawdę podzieli dzieci na tych biednych i bogatych. One sie mniej zastanawiają nad tym co jedzą i za czyje. Ważne że jest smaczne. Pomijając sprawe polityki naszych władz warto zastanowić się nad tym co się tu pisze. Burza wywołana tematem może czynić większe szkody niż nam dorosłym się wydaje.
Naprawdę wierzysz w to, co mówisz ????
To prawda że dzieci nie interesuje co jedzą byle smaczne. Jednak w sp3 posiłki opłacane przez OPS różnią się od posiłków pełnopłatnych.W dniu dzisiejszym dzieci karmione przez ops dostały kartoflankę z wkładką. Natomiast pozastałe fasolkę po bretońsku.I tak jest codziennie. Wczoraj jedni mieli łazanki drudzy pierogi.Dziś w lokalnej gazecie napisano że posiłki są dla wszystkich tak samo smaczne i pełnowartosciowe, jednak różnią się od siebie wyglądem ;) i jakością.



tak, ktoś z Lubska, tylko pozostaje pytanie: Co to będą za obiady dla dzieci po 3 zł?????